Co jakiś czas ktoś mnie prosi o poradę, jaką destynację wybrać, aby odbyć niezapomnianą wyprawę. Odpowiadam niezmiennie - jeśli chcesz zaznać Prawdziwej Przygody, masz dużo czasu (więcej niż standardowy urlop), ale za to niewiele pieniędzy, to wsiadaj w kolej transsyberyjską i jedź nad Bajkał. Oczywiście i koniecznie płackartą, czyli w wagonie najniższej klasy.

To będzie kilka tygodni, po których nic już nie będzie takie samo ;-) Co prawda docenisz urok domowej łazienki i łóżka, ale za to będziesz tęsknił za towarzyszami pociągowego życia, za pociągowym rytmem dnia, wakzałowym jedzeniem, stukotem kół kołyszącym do snu. Za uczuciem ciągłego przemieszczania się, bycia w drodze, wśród zagubienia kilku stref czasowych. Za tysiącami kilometrów, które przesuwając się przed Twymi oczyma oferują niezmiennie widok brzezin, drewnianych domków, świerków, stepów i mokradeł.

Po powrocie wyda Ci się dziwnym, że są okna, za którymi widok się nie przesuwa. Okaże się, że Baltika* już nie smakuje aż tak wspaniale jak tam, w transsibie. W końcu zatęsknisz nawet za srogą prowadnicą**, która nieraz pokazała Ci, kto tak naprawdę rządzi w Twoim 54-osobowym wagonie :-)

Pozdrawiam wszystkich transsibowców! A tym, którzy jeszcze takiego podróżowania nie zaznali, szczerze polecam rosyjski transport szynowy :-)

 

_________________

*) Kultowe rosyjskie piwo. Ma różne numerki, od "0" (bezalkoholowe) do "9" (ciemne, mocne). Polecam szczególnie  "piątkę" :)

**) Konduktorka. Wszyscy w wagonie się jej boją. Jak zechce, może nawet wsadzić do pociągowego więzienia (pilnowanego przez patrol milicji, który jest w każdym pociągu). Choć drobna, z łatwością usadzi każdego chłopa, który w wagonie rozrabia.

SYB_2969.jpg SYB_2985.jpg SYB_2988.jpg SYB_3100.jpg SYB_3096.jpg

"...Wydaje mi się, że pociąg to mała Rosja na urlopie. Jeśli zbierze się grupa ludzi umiejących rozmawiać, to zwykła kolacja zmienia się w biesiadę..." *** 

SYB_3587.jpg SYB_3077.jpg SYB_3052.jpg SYB_3070.jpg SYB_3119.jpg
SYB_3040.jpg SYB_2984.jpg SYB_3074.jpg

"...Ktoś pytał mnie, jakie zapachy panują w wagonie jadącym bez przerwy trzy i pół doby. Zapach – hm, no cóż – zapach jest taki jak od ciał przegrzanych i niedokładnie wymytych. Na szczęście mam za sobą dwa dni podróży, własny – pewnie też charakterystyczny - zapach, no i niezbyt wrażliwy nos. A poza tym, co z tego, kiedy jest to zapach przygody..." ***

SYB_3086.jpg SYB_3089.jpg SYB_3087.jpg SYB_3042.jpg SYB_3091.jpg
SYB_3030.jpg SYB_3107.jpg SYB_3084.jpg SYB_3079.jpg SYB_3118.jpg

"...Niestety próba umycia włosów kończy się fiaskiem – bo głowa nie wchodzi do umywalki. Biorąc pod uwagę kołysanie pociągu, taka próba byłaby przedziwnym usiłowaniem samobójstwa, zakończonym nominacją do nagrody Darwina..." ***

***) J. Sypniewski, Mongolia, tam i z powrotem, Nauka - Technika, 2004

SYB_2991.jpg SYB_3113.jpg SYB_3122.jpg SYB_3124.jpg SYB_3108.jpg
SYB_3130.jpg SYB_3132.jpg SYB_2976.jpg SYB_2989.jpg SYB_3147.jpg

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek