UWAGA! Łosie!

RELACJA Z PODRÓŻY:

1. GÖTEBORG

2. DZIKIE GĘSI - BERNIKLE

3. ŁOSIE

4. Z POWROTEM W MIEŚCIE - STOCKHOLM

POWRÓT DO GALERII

Dzikie gęsi obserwowałam przez tydzień, zżyłam się z nimi i każdego ranka czekałam aż wypłyną z trzcinowisk. Codziennie podziwiałam ich start ku kolejnym setkom kilometrów, jakie te migrujące ptaki muszą przebyć dwukrotnie w ciągu roku. Co roku wiele z nich ginie w drodze na zimowiska, zmagając się z siłami natury. Jednak największym niebezpieczeństwem jest człowiek...  

Zdjęcia bernikli znalazły się w mojej diaporamie

"(za) krótka historia", o której możesz przeczytać TUTAJ.

◊◊◊DZIKIE GĘSI - BERNIKLE

Bernikle spotkać można głównie na wybrzeżach i wyspach półkuli północnej, gdyż należą do ptaków związanych ze środowiskiem wodnym. Zimą sporadycznie zalatują do Polski, ale żeby poobserwować je w większych ilościach dobrze jest pojechać na północ. Ja trafiłam akurat na przeloty tych ptaków - jesień trwała już w najlepsze, gdy w okolicach Vänersborga penetrowałam wzgórza, na których znajdują się Królewskie Tereny Łowieckie. Dużo tu zwierzyny, nie tylko łosi, tak więc okoliczny teren to raj dla wielbicieli przyrody. Całe mnóstwo jezior i jeziorek, sąsiedztwo największego w Szwecji i trzeciego w Europie jeziora Vänern sprawiają, że króluje tu dzikie ptactwo, w tym dzikie gęsi.

Jeziora za dnia wyglądające na całkiem zwyczajnie, przed świtem otulone w opary mgieł zmieniają kolory z zimnych na coraz cieplejsze, tak, że porastające ich brzegi trzciny zmieniają się z minuty na minutę. Gdy promienie słoneczne dotykają wierzchołków drzew, a tafla jeziora wciąż pozostaje w mroku, zza trzcin wypływają bernikle kanadyjskie i białolice nocujące tu na zimowych przelotach. Jeszcze przez chwilę pływają w mniejszych i większych grupach, pogęgując do siebie cicho, czyszcząc upierzenie, jednak gdy pierwsza z nich zaczyna prostować skrzydła wiadomo, że nadchodzi nieubłagany odlot. Gęsi nagle zaczynają tłuc skrzydłami, biegną uderzając nogami o taflę wody, startują, dołączają do nich następne i następne, aż w końcu całe stado ustawione w kluczu wzbija się wyżej i znika w oddali... po chwili tafla jeziora wygląda tak spokojnie, jakby przed chwilą ten spektakl wydarzył się tylko w mojej wyobraźni...

DALEJ

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek