POWRÓT DO GALERII

"...Czyngis łączył swoje wojowanie z prowadzeniem działalności politycznej. Ustanowił nowe prawa i przepisy, w ich żelaznych ramach utrzymując tysiące wojowników i swoich 30 żon. Terrorem, strachem, ogniem i mieczem gromił resztę świata [...] Po zwyciężeniu opornych zostawiał tylko spaloną ziemię i stosy czaszek [....] Gardził głupimi niewolnikami, przypisanymi do ziemi, domów, warsztatów [...]

W Roku Tygrysa (1206) czterdziestoletniemu Czyngis-chanowi nadano tytuł chana wszystkich Mongołów [...] Był niepodzielnym władcą ludów stepowych.

W 1211 roku niegdysiejszy sierota - Temudżyn, a obecnie Czyngis-chan - "Pan Świata" - wyruszył  i podbił Kitajów. Sędziwy wódz zmarł śmiercią naturalną gdzieś w okolicy Roku Świni (1227). Po jego grobie rozpędzono tysiące koni, by nikt go nie odnalazł i nie zbezcześcił, ale ja wiem, gdzie to jest..."

opowieść Erdene, wg B. Uryna

 

stupa, karakorum

"...Temudżyn urodził się w ściskając w prawej dłoni skrzep krwi [...]. Do nieba wstąpił w Roku Świni jako Czyngis-chan - Książę Oceanu..."

Tajna Hsitoria Mongołów, XIIIw.

 

Ich wyrób jest domeną mnichów tybetańskich, którzy zaczynają od stworzenia z masy papierowej, drewna i gliny konstrukcji, którą następnie malują. Przedmioty te są powodem dumy każdego klasztoru, dlatego chętnie są pokazywane gościom. Tradycyjnie uznaje się, że maski mają ogromną moc, która jest przywoływana w czasie świąt buddyjskich. Najważniejszym świętem jest Monlam, czyli Wielkie Święto Modłów (tybetański Nowy Rok, luty/marzec według naszego kalendarza). W czasie obchodów świąt, wśród dźwięków bębnów, mnisi tańczą w maskach rytualny taniec Cam, odgrywając sceny z przedwiekowych opowieści o walce dobra ze złem.

W Harhorin na każdym kroku widoczne są charakterystyczne cechy architektury buddyjskiej. Wśród nich jest także główny znak tej religii – Dharma, koło życia symbolizujące nieskończony cykl cierpienia i powtórnych narodzin. Osiem belek tego koła oznacza ścieżkę Buddy. Ten motyw, najczęściej wieńczący dachy świątyń i klasztorów, jest także elementem wykorzystywanym do zdobienia mebli, malowania ścian obiektów sakralnych. Dharmie ustawionej na kwiecie lotosu często towarzyszy para jeleni – przypomina to o pierwszym kazaniu, które Budda wygłosił w Jelenim Gaju o "czterech szlachetnych prawdach": nieodzownym elementem istnienia jest cierpienie, jego przyczyną jest chciwość i pożądanie, których rezultatem jest ponowne rodzenie się, sposobem uwolnienia się od cierpienia jest wyzbycie się chciwości i pożądania, a drogą do tego jest "ośmioraka ścieżka Buddy"…

„…Dzisiaj aratowi, żyjącemu daleko w stepie, na pustyni czy w tajdze, najbliższe sercu są bóstwa Nieba i Ziemi, nagradzające go soczystą paszą zielonych stepów lub karzące chorobą bydła. Chętnie schyli głowę i cos dorzuci do swojskiego, stojącego jak przed wiekami kurhanu owoo. Szamanka pomoże pasterzowi czuć się szczęśliwym, wolnym jak ptak na bezkresnym stepie! Czasem doradzi, gdzie i w jaki biznes zainwestować — może w jurty restauracyjne czy hotelowe albo w konie dla turystów, a potem chętnie, za niewielki datek, odprawi modły i czary dla grupy gości z Ameryki czy Polski…” (B. Uryn)  

◊◊◊HARHORIN (CHARCHORIN, KARAKORUM)

Mongołowie pod wodzą Czyngis-chana stworzyli największe imperium, jakie kiedykolwiek znała ludzkość: 

"...Wielki Step nie nadawał się do uprawy ziemi; nie pozwalała na to ani ziemia, ani warunki klimatyczne. Możliwa była jedynie hodowla bydła i myślistwo [...]. Wrodzona duma, poczucie siły, umiłowanie wolności i pogarda dla życia osiadłego [...] nowatorska technika prowadzenia walki - niebywała szybkość wywołująca popłoch, bezprzykładne okrucieństwo, doskonałe rozeznanie [...] powodowały, że Mongołom udało się stworzyć największe spośród znanych w historii świata imperium. Podbili i połączyli pod swoją władzą ziemie od Chin i Korei po Europę Wschodnią. Dotarli pod Moskwę i Kijów, zdobyli całe Węgry. Do dzisiaj charakterystyczną cechę rasy mongolskiej - niewytłumaczalną niebieską plamę na plecach - mają niektórzy mieszkańcy Amazonii. Jest to genetyczny ślad pozostawiony przez kolonizatorów, którzy znacznie wcześniej niż Kolumb dotarli przez cieśninę Beringa do obu Ameryk..." (B. Uryn)

Mongolia za czasów Czyngis-chana była państwem wielu wierzeń, w którym przeplatały się wpływy konfucjanizmu, islamu, nestorianizmu, a także bardzo popularnego wśród nomadów szamanizmu. W końcu zdecydowanie zwyciężył lamaizm (buddyzm tybetański), oficjalnie przyjęty przez władców mongolskich.

„…Demony i ich symbole — przerażające maski — straszyły wiernych. Niezliczone bóstwa i połbóstwa buddyjskie krzyżowały się z szamańskimi bogami — Ziemią, Niebem czy Słońcem. Klasztory, wypełnione zapachem kadzideł, rozbrzmiewały śpiewnie czytanymi tekstami, rytualną muzyką (na dzwonkach, gongach i 3-metrowych metalowych trąbach buree). Kręciły się specjalne młynki — walce rozmaitej wielkości, z tekstami modlitw wewnątrz. Księgi przekładano z tybetańskiego na język mongolski.

Zwierzchnikiem kościoła buddyjskiego był tybetański dalajlama. Zgodnie z buddyjską wiarą w reinkarnację, uważano go za ludzkie wcielenie boga, a gdy zmarł, wśród dzieci płci męskiej szukano jego następcy — małego, nowego Buddy. Najwyższym zwierzchnikiem kościoła w Mongolii był bogdo-gegen, uważany za wcielenie jednego z uczniów Buddy i poszukiwany wśród dzieci, tak jak dalaj-lama w Tybecie…” (B. Uryn)

Bogdo-gegen zajmował trzecie miejsce w hierarchii lamaickiej po dalaj-lamie i panczen-lamie. Lamowie zajmowali się oprócz religii innymi naukami, w tym filozofią i astronomią. Naukę rozpoczynali w wieku 7 lat i kontynuowali ją przez następne 20. Głównym zbiorem ksiąg, z którego czerpano wiedzę był Gandżuur (tybetański zbiór kanoniczny liczący 100 tomów) i Dandżuur (komentarz do Gandźuuru, liczący 200 tomów).

„…Mongolia szybko pokryła się siecią klasztorów. Liczebność lamów„żółtych czapek” — gwałtownie rosła, w pewnym momencie przekraczając czwartą część ludności kraju, bowiem prawie każda rodzina wysyłała przynajmniej jednego syna, by służył kościołowi. Na początku XX wieku było około 115 tys. mnichów, dysponujących ogromnym majątkiem kościelnym…” (B. Uryn)

W Harhorin, stolicy tego imperium, było centrum państwa nomadów. W czasach Czyngisa Karakorum, czyli Czarny Obóz nad rzeką Orchon stał się centrum władzy. Następca największego wodza Mongołów - Ugedaj-chan, uczynił z tego miejsca Pałac Całego Świata. Trwałe elementy architektoniczne w państwie jurt były czymś nietypowym. Po wojnie, która zniszczyła zespół pałacowy, wybudowano tu klasztor. W ten sposób "...z miasta Czyngis-chana pozostały tylko kamienne żółwie, pokazujące gdzie były jego bramy..." (J. Sypniewski).

W 1792 roku było tu już ponad 500 budynków, z czego ponad 60 świątyń. W ostatnich latach XVIII wieku zbudowana otaczający klasztory wielki prostokątny mur, z 27 suburganami na każdym boku. Trwałe budynki w Mongolii, które nastały wraz z religia lamajską, początkowo nawiązywały do wyglądu jurt, były okrągłe, a wejście miały od południa. Potem zaczęły być podobne do tych , które można zobaczyć w Tybecie. Budowane są i były z kamienia, o kilku kondygnacjach, na planie prostokąta. Niestety, tych zabytków jest w Mongolii bardzo mało. Po stłumieniu buntu lamów przez komunistów w latach trzydziestych wyburzono nie tylko 500 świątyń istniejących w stolicy, ale także ich ogromną większość na całym terenie kraju.

Znajdujący się w Charchorin zespół świątyń klasztoru Erdene Dzuu (Cudowny Budda) z 1586r. także uległ w tym czasie znacznemu zniszczeniu. Pozostał zabytkowy mur otaczający kompleks klasztorny, główne świątynie (Laviran Temple, Dalai Lama Temple, Blue Temple, Eastern Zuu Temple), kilka innych budynków, grobowce, kilka stelli kamiennych z czasów Imperium Mongolskiego. Obecnie jest tutaj muzeum z bogatymi zbiorami lamajskiej sztuki sakralnej. W środku zespołu klasztornego podziwiać można także złoty suburgan, największy zabytek Mongolii.

Jak przed laty, ranga szczególnie ważnych świąt religijnych jest podkreślana rytualnymi tańcami Cam (Tsam), w których specjalne znaczenie mają maski. Są one związane z tradycyjnymi religią tybetańską i jej rytuałami, których korzenie zawierają elementy szamanizmu, animizmu, kultu zmarłych i demonów. To właśnie maski wyobrażają bóstwa i demony, których twarze są przerażające albo śmieszne, zdobione rogami, czaszkami i amuletami, zawsze pomalowane w zdecydowane kolory: czarny, niebieski, czerwony i żółty.

 

DALEJ

 

 

kamienny żółw, symbol długowieczności MON_3798-01.jpg MON_3801-01.jpg mur z suburganami otaczający Karakorum MON_3780-01.jpg
MON_3791-01.jpg MON_3613-01.jpg MON_3611-01.jpg kamienna stella, charchorin MON_3615-01.jpg
MON_3778-01.jpg główny zespoł świątyń MON_3623-01.jpg MON_3631-01.jpg

"Sens tańców objaśniany jest w. różny sposób. Jedni twierdzą,  że pochód bogów i demonów przedstawia życie pozagrobowe takim, jakim je widzi zmarły, wstępujący w pozaziemski świat. Według innych komentarzy tańce symbolizują zniweczenie wrogów wiary. Jest również i taka opinia, że tańce przedstawiają zgubę króla Glangdarmy, odszczepieńca tybetańskiego, zamordowanego w roku 842 przez buddystów. Jeszcze inni utrzymują, że tańce są późniejszą odmianą złagodzonych starych rytuałów związanych ze składaniem ofiary w postaci człowieka. Co z tego jest najbliższe prawdy, dziś bardzo trudno ustalić. Same tańce służą niewątpliwie pokazaniu świata demonów i bóstw buddyjskich [...].

Cam jest wyrazem tybetańskim i oznacza tylko „taniec”. Cała uroczystość składa się z pochodu masek, obchodu z ołtarzem i spalania papierowych figur. Najdłużej trwa pochód, odbywający się w ustalonym porządku. Dookoła poszczególnego bóstwa głównego czy demona tańczy jego świta z zaświatów, a więc słudzy i demony lub potwory niższego rzędu. Towarzyszy temu ogłuszająca kakofonia. Tańce demonów nie sięgają na ziemi mongolskiej odległych czasów. Po raz pierwszy przedstawiono je w klasztorze „Erdene Dzu” w połowie XVIII wieku..."

A. Rona-Tas

MON_3637-01.jpg  MON_3656-01.jpg  MON_3660-01.jpg  MON_3658-01.jpg  MON_3741-01.jpg
 MON_3673-01.jpg  MON_3652-01.jpg  MON_3666-01.jpg MON_3647-01.jpg  MON_3676-01.jpg
Lawryn Sum - świątynia w stylu tybetańskim  MON_3706-01.jpg  MON_3689-01.jpg  MON_3764-01.jpg  MON_3760-01.jpg


"...W Mongolii nastała nowa era i nowe porządki. VII Zjazd Partii Socjalistycznej Mongolii wprowadził przymus walki z wpływami religii i usankcjonował konfiskatę majątku klasztornego. Wszechstronne umacnianie przyjaźni i współpracy gospodarczej ze Związkiem Radzieckim zaowocowało nie tylko zmianą nazwy stolicy (z Urga na Ulaan bataar chot, czyli Miasto Czerwony Bohater), ale również oddzieleniem religii od państwa i przyjęciem nowej rachuby lat, liczonych teraz od roku 1911. W 1924 roku zjazd partii komunistycznej wytyczył drogę ostatecznej likwidacji reliktów ustroju feudalno-teokratycznego, czyli fizycznej likwidacji ponad 100 tys. lamów i około 700 klasztorów. Zniesiono instytucję chubiłganow, czyli osób uważanych za wcielenie bóstwa. Zakazano oddawania dzieci do klasztorów, zaczęły się procesy i egzekucje. Klasztory zamykano i doszczętnie niszczono. Straty można nazwać ogromnymi i niepowetowanymi. W łatach 1938-1939 kościół lamajski w Mongolii praktycznie przestał istnieć…”

B. Uryn

 MON_3751-01.jpg MON_3812-01.jpg MON_3688-01.jpg  MON_3723-01.jpg  MON_3755-01.jpg
 młody lama  MON_3770-01.jpg MON_3767-01.jpg MON_3721-01.jpg
 Shanka monastery  MON_3810-01.jpg  MON_3774-01.jpg  MON_3605-01.jpg  MON_3776-01.jpg

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek