POWRÓT DO GALERII

"...Drogę znaczą po bokach szkielety. Szczątki padłych wielbłądów i koni piasek szlifuje do białości. Nie należy się temu dziwić. Zwierzęta nomadów zawsze są w drodze, więc, oczywiście w drodze giną i po drodze zostają. Wyjątkowo suche powietrze zapobiega szerzeniu się większych epidemii. Ogromne sowy i sępy szybko dokonują tu czynności oczyszczających. Jednak ciarki chodzą mi po plecach. Tu, w bezkresnym stepie, myśl o kresie życia działa przejmująco..."

A. Rona-Tas

 

 

"Lepiej urodzić się bykiem w Changaju, niż człowiekiem na Gobi"

przysłowie mongolskie

 

Rzeczywiście wielbłądy najlepiej nie pachną, o czym mieliśmy się okazję przekonać podczas przejażdżki na baktrianach. W dodatku specyficzny chód wielbłądzi, zwany inochodem, sprawia, że jeździec w siodle się twardo kołysze. Wole już rącze mongolskie koniki, na których jeździliśmy w Khorgo NP ;-) Oprócz jazdy na baktrianie niezapomnianym wrażeniem z Gobi są zrywające się znienacka burze, które gnają po ogromnej przestrzeni nie napotykając przeszkód, porywając tumany kurzu i piasku. A może przede wszystkim spektakularne poranki, które po nich następowały..

◊◊◊PUSTYNIA GOBI

Gobi (mong. Gowi) to rozległy obszar pustyń, półpustyni, oraz suchych stepów, rozciągających się dwoma milionami kilometrów kwadratowych w Mongolii i Chinach. Czwarta co do wielkości pustynia na świecie. Prawie 1/3 obszaru Mongolii zajmuje właśnie Gobi w postaci równiny położonej na wysokości ok. 1000 m n.p.m. z wyrastającymi z niej górami, wzniesieniami, słonymi jeziorami, okresowymi rzekami.

Gobi to wielkie amplitudy temperatury (ponad 40 st. C latem, -40 st. C zimą), zawsze czyste niebo, złote piaski, a także wiele szlachetnych i półszlachetnych kamieni. To także bardzo urozmaicony krajobraz bo pustynia piaszczysta to zaledwie 3% jej powierzchni.

"...Pod rozpalonymi latem piaskami pustyni Gobi zalega wieczna zmarzlina. Latem upał, zimą chłodniej niż na biegunie. A wszystko to na szerokości geograficznej Krymu!" (B. Uryn)

"Ponieważ jedziemy przez pustynie, najbardziej powszechnym rodzajem opalu jest nawóz. Nie rosną tu żadne drzewa, drewno sprowadza się tylko w celach budowlanych  i to tylko belki na dachy zimowych zagród dla zwierząt [...] w tym klimacie nawóz w ciągu jednego lub dwóch dni staje się szarobiałym brykietem celulozowym i tak się go traktuje" (J. Sypniewski)

"...Ale Pustynia Gobi nie jest monotonna. Duże płaszczyzny porysowane są przeróżnymi konturami wyschniętych koryt rzek, przepaści, piaszczystych pagórków. We wgłębieniach między wydmami tu i ówdzie nieliczne kępki trawy próbują walczyć o byt. Pustynia wygląda jak krajobraz na księżycu, ale nie jest całkowicie pozbawiona życia. Nawet na największym pustkowiu ukazuje się nagle kilka wielbłądów a wzdłuż rzeczułki ciągnie się gdzieniegdzie zielony różaniec zarośli. Potem niespodziewanie zjawia się kilka drobnych jurt i lepianek, dookoła których - przynajmniej tak się wydaje z góry - nie widać objawów życia, wszystko jest żółtawe, trupioblade.." (A. Rona-Tas)

Pustynia nie jest pozbawiona życia, ponieważ woda gruntowa jest bardzo płytko pod ziemią. Rośnie tu więc wiele roślin (piołun, tamaryszek, saksauły), oraz spotkać można wiele zwierząt (lisek stepowy, dzikie wielbłądy, świstaki). Płytko położona woda gruntowa umożliwia także kopanie studni, które przydatne są nie tylko wędrowcom, ale służą przede wszystkim pojeniu bydła.

W ciężkich warunkach pustyni Gobi najlepiej radzą sobie saksauły i dwugarbne wielbłądy - baktriany. Cześć z nich jest tu półdzika.

"...Wielbłąd w stadzie ledwo toleruje człowieka, a z powodu przebitych nozdrzy, z których wystaje kolek (na małym kołku opiera się cala władza człowieka nad tym zwierzęciem) wielbłąd dyszy tak, jakby miał za chwile wstać i wszystkim dokopać albo wszystkich opluć. A może opluć, może tez strzyknąć zawartością żołądka na całkiem dużą odległość i bardzo celnie. Trzeba na to uważać, ponieważ z pyska nie pachnie mu świeżą miętą [...] usadawiam się miedzy dwoma garbami i zwierz wstaje. A śmierdzi swoiście i od siebie dodam, ze paskudnie..." (J. Sypniewski)

 

DALEJ

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek