POWRÓT DO GALERII

 

"...Rano Inkhe znów rozpędza auto do 50km/h. Korzysta z tego, że pustynia dalej jest plaska równina. Krajobraz jakby przylgnął do nas, w oddali pasma gór, a my jedziemy środkiem po płaskim jak deska żwirowisku, ciągnąc za sobą wstęgę kurzu. Po godzinie jazdy kierowca zbliża się do krańca doliny. Jest coraz  więcej dużych kamieni, których te prastare góry, pamiętające jeszcze zabawy młodych dinozaurów, nie mogły utrzymać na grzbiecie..."

J. Sypniewski

MON_1524_t.jpg

◊◊◊PÓŁPUSTYNIA

Jadąc na pustynię Gobi można zaobserwować szereg zespołów geobotanicznych. Po kolei mijaliśmy tajgę górską, step lesisty, step trawiasty, step pustynny, aż w końcu dojechaliśmy do pustyni właściwej. Stepy, zajmujące większość Mongolii, stanowią ogromne pastwiska, ale także na półpustyni wypasane są zwierzęta. Nie mają tu łatwego życia, bo amplitudy roczne dochodzą nawet do 90 stopni, a różnice dobowe w wysokości 20-30 stopni nie należą do rzadkości. Za to jest tu po prostu pięknie - piaskowe skały o zachodzie słońca nabierają intensywnej, czerwonej barwy. O wschodzie słońca tylko część skał ładnie się podświetla, zostawiając całe połacie terenu w cieniu. Aby obejrzeć te cuda warto wybrać się w okolice Baga Gazaryn Chuluu. Nazwa tego miejsca pochodzi od najwyższego szczytu w tym regionie, czyli Baga Gazaryn Uul. To tutaj w XIX w. żyło w oddaleniu dwóch świętych mnichów, których rysunki wciąż można znaleźć na skałach. Czczone wzgórza odwiedzane są przez lokalnych mieszkańców podczas pielgrzymek, a turyści doceniają tu piękno okolicznych wzniesień, na których co i rusz napotkać można owoo i czczone drzewa, a także ciekawe i tajemnicze ruiny klasztoru ukrytego wśród skał. Inne, działające klasztory można spotkać gdzieś po drodze, w niewielkich osadach, na kilometrach otwartej przestrzeni...

Drugim miejscem wartym zobaczenia jest Ih Gazaryn Chuluu. Miejsce to szczególnie o zachodzie słońca wygląda nieziemsko. Już przy niewielkim oddaleniu od bazy z jurtami, przy której królują owce, poczułam się jak na Marsie. Wielkie cienie okolicznych wzniesień, brak najmniejszego poszumu wiatru, po horyzont ciągnące się pofałdowane skały, cisza i ogarniająca pustka sprawiają, ze zdjęcia aż same się robią ;-)

 

DALEJ

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek