POWRÓT DO GALERII

"...Życie nomadów nastawione jest na samowystarczalność. Pasterze sami sporządzają dla siebie jurty, sami produkują żywność i część odzieży. W mieście zaopatrują się głownie w potrawy mączne i artykuły włókiennicze. Dwa podstawowe materiały do budowy jurty, a więc części drewniane i wojłok, społeczeństwo pasterskie wytwarza samo. Są to zwykle produkty pracy zręcznych rąk mistrzów. Delikatniejszą odzież płócienną lub jedwabną nomadzi muszą kupować, ale skórę i futra również robią u siebie. Żywienie zestawiają w ten sposób, ażeby w produktach znalazły się mięso i mleko, które hodowcy zwierząt mają zawsze pod ręką..."

A. Rona-Tas

MON_1134_t.jpg

"W pobliżu pasie się stado jaków czystej krwi - sarlaków. Ponieważ sarlaki są znacznie dziksze od bydła domowego, energiczniejsze i biegają jak psy, a nie jak dostojne krowy, utrzymuje się je w pobliżu jurt, korzystając z pewnego triku. Wiąże się lub zagania do zagrody młode sarlaka, które są znacznie słabsze i łatwiejsze do opanowania. Stary sarlak nie opuści potomstwa i w ten sposób pasterze maja swoje bydło na oku, zwłaszcza karmiące sztuki, które dają doskonale, tłuste mleko na sery..."

J. Sypniewski

Typowe mongolskie buty mają wysoką cholewkę i noski zakrzywione do góry. Tak jak inne elementy garderoby - nakrycia głowy, dele, często są zdobione ręcznie niepowtarzalnymi ornamentami.

Zwierzęta hodowane są w bezpośredniej odległości od domu. Kozy, owce, bydło rogate, jaki, konie, wielbłądy, dają mleko, mięso, wełnę i skórę, a także siłę pociągową. To dzięki nim możliwe jest życie w stepie...

◊◊◊OKOLICE UŁAN BATOR

Park Narodowy Gorchi-Tereldż, ze słynnym kamiennym żółwiem,  znajduje się 80 km na wschód od stolicy Mongolii, i jest miejscem najczęściej odwiedzane przez turystów, którzy przybyli do UB. Możliwość pierwszego spotkania z Mongolią prawdziwą, stepową, pokrytą jurtami, z ludźmi w delach. I pierwsza możliwość zaliczenia brodów, wypicia sute, skosztowania mongolskiej kuchni, zobaczenia Kazachów polujących z orłami..

Pastwiska stepie ulegają ciągłym zmianom w ciągu roku, dlatego stada muszą zmieniać miejsce wypasu. Większość pasterzy musi przynajmniej kilka razy w roku zmieniać miejsce zamieszkania. Ze stadem przemiesza się cała rodzina. Koczownicy - araci - korzystają z najlepszego w tych surowych warunkach klimatycznych domu - jurty (ger).

Mongolska jurta, czyli ger, to mieszkanie idealnie dopasowane do tutejszych surowych warunków klimatycznych. Dająca ciepło lub chłód w zależności od potrzeby, ma mocną konstrukcję odporną na tutejsze wichury, a jej konstrukcja dopasowana została przez setki lat koczowniczego życia jej mieszkańców. Jurtę mieszczącą kilka osób można rozłożyć w godzinę, a wraz z całym dobytkiem do jej transportu potrzebne jest do 6 jucznych koni.  Typowa jurta ma około 5 m średnicy.

Jurta składa się z pionowych ścian o kształcie walca, zbudowanych ze składanej kratownicy z lekkich listewek i stożkowatego dachu. W centrum jurta podparta jest dwoma słupami, na których opiera się obręcz, tworzącą otwór na szczycie. Służy on do wentylacji i oświetlenia, to przez niego wysuwa się rurę piecyka. Na obręczy wiesza się jedwabną szarfę (chadak), symbolizującą szczęście. Szkielet jurty pokrywa się wojłokiem, a na zewnątrz bądź to białym płótnem w lecie, bądź to brezentem i dodatkową warstwą wojłoku zimą. Warstwy pokrycia przymocowywane są linami z cienkiego rzemienia lub sznurami z końskiego włosia. Warstwę wojłoku można unieść lekko nad ziemią, co jest przydatne latem ponieważ umożliwią wygodną wentylację. Jurta zawsze jest stawiana wejściem (przodem) w kierunku południowym. Wnętrze jest podzielone na kilka części, z których każda ma swoje przeznaczenie. Naprzeciwko drzwi znajduje się miejsce honorowe, strona lewa jest miejscem kobiet i dzieci, a prawa to miejsce mężczyzn. Centralne miejsce kiedyś zajmowało ognisko, teraz jest tam prosty, blaszany piec, opalany drewnem, kawałkami saksaułu lub nawozem bydlęcym, który ogrzewa jurtę i służy do gotowania strawy. Na wyposażeniu jurty jest niewiele przedmiotów - miska, czajnik do gotowania caju, termos, składane łóżka, kilka szafek, skrzyń często tradycyjnie zdobionych, tak jak drzwi. W jurcie obowiązują ścisłe zasady: nie można nastąpić na jej próg, kobiety siadają w prawej, czyli wschodniej części jurty, czarkę sute i inne przedmioty bierze się obydwoma rękoma.

Tak, jak jurta dostosowana jest do surowych warunków koczowniczego życia, tak ubiór mongolski - del, doskonale spisuje się w tutejszych warunkach. Del (dela, deli, mong. deel) to wełniany płaszcz z podpinką, zapinany pod szyja i pod pacha, przewiązany specjalnym pasem z jedwabiu. Letni del jest zrobiony z płótna lub jedwabiu, a zimowy, z mocniejszego sukna podbijanego futrem. Materiał, z którego szyty jest del, często jest dekorowany pięknymi wzorami geometrycznymi.

"Większość mężczyzn nosi brązowe płaszcze z żółtym pasem, dużo tez niebieskie z pomarańczowym pasem, wszystko w wielu odcieniach. Kolory del kobiecych są bardziej różnorodne. Del jest bardzo ciepły, można założyć pod niego wiele warstw ubrania, co jest przydatne w podróży, podczas chłodnych nocy. Kiedy w stepie lub na pustyni człowiek chce się załatwić, del służy jako parawan chroniący przed wzorkiem ciekawskich." (J. Sypniewski)

Del  to strój uniwersalny, noszą go mężczyźni, kobiety i dzieci. Jest praktyczny i łatwy w wykonaniu. Zachodzące na siebie klapy zabezpieczają przed podmuchami wiatru, pas (bus) i klapa tworzą wygodną kieszeń na drobiazgi - papierosy, tabakierkę, czarę (ajaga). Kobieta nosi w tej kieszeni dziecko.

 

DALEJ

 

 

MON_0856.jpg MON_0870.jpg masyw górski Gorchi  MON_0929.jpg  MON_1039.jpg
MON_1046_t.jpg MON_0876.jpg MON_0983.jpg MON_1093.jpg
MON_1063.jpg MON_1037.jpg MON_0861.jpg

Sposób stawiania jurty:

"Za miastem akurat przygotowywano się do budowy jurty. Gdy zaczynali, spojrzałem na zegarek. Najpierw skropiono miejsce, gdzie miała być ustawiona jurta, potem położono tam większe skrzynie, które nie zmieściłyby się przez drzwi. Następnie ustawiono kraty ścian. Rozciągnięto je, podparto dookoła i związano na stykach poszczególne części ściany. Później przyniesiono futrynę drzwiową, postawiono ją na swoje miejsce i przywiązano. Teraz następowało tak zwane wiązanie liny wewnętrznej (dobr oosor), biegnącej w koło górą po kracie. Naciąga się linę mocno, tak by górna część kraty nachylała się lekko ku wnętrzu. Teraz wetknięto słup w obręcz, którą zrównoważono czterema linami. Podnoszono ją w ten sposób, że jeden człowiek stał w środku jurty i trzymał wysoko obręcz z przywiązanymi do niej linami, podczas gdy inni obecni trzymali w rękach żerdzie dachu. Każdy włożył do otworu obręczy jeden koniec żerdzi, drugi natomiast zawieszono za pomocą przetkniętej na końcu liny do „głowic” na kracie ścian. W ten sposób dach już się trzymał i nie trzeba go było podpierać od wnętrza. Po napięciu czterech lin biegnących od obręczy, wpasowano w górną futrynę żerdzie nad drzwiami. Na końcu tych żerdzi nie ma pętli. Następnie wyrównano obręcz i w miejsce, w którym obręcz opadła, wtykano żerdzie. Po tym wszystkim przymocowano płachtę dookoła ścian i zabrano się do wciągania płachty na dach. Płachty ścienne umieszczono w ten sposób, że z trzech odcinków najpierw umocowano lewy, potem prawy, na końcu odcinek znajdujący się naprzeciw wejścia. Dach przykrywają dwie części płachty. Wciąganie ich jest nieco skomplikowane, ponieważ trzeba je na ziemi odpowiednio ułożyć i dopiero potem rozciągnąć na dachu. Wojłok na dachu wyprostowuje się za pomocą żerdzi. Zanim dwaj ludzie obłożyli jurtę liną obejmującą ściany, zaciąganą zawsze w kierunku zgodnym z ruchem słońca, inni wnosili już wyposażenie wnętrza jurty. Pozostał jeszcze do naciągnięcia wojłok przykrywający otwór .w dachu oraz umocowanie płacht wciągniętych na dach i jurta była gotowa. Zawieszono jeszcze pas wojłoku osłaniający. jurtę od dołu. [...] Na koniec zainstalowano jeszcze na miejscu piec z kominem, postawiono łóżka i poumieszczano na swoim miejscu różne drobiazgi. Znów spojrzałem na zegarek. W niecałe trzydzieści minut jurta była gotowa. Przyjaciele mongolscy powiedzieli mi, że jurtę można zmontować o wiele szybciej, zwłaszcza wtedy gdy chodzi o współzawodnictwo lub zagraża zła pogoda. W zasadzie jurtę stawiało dwóch ludzi. Matka i dzieci pomagały najwyżej przy wiązaniu olinowania, wkładaniu żerdzi dachu i w znoszeniu drobnych rzeczy. Olinowanie jurty jest bardzo skomplikowane, każdy kawał liny ma swe przeznaczenie, sposób wiązania i umocowywania, czego nie wolno pomylić."

A. Rona-Tas

 MON_2171.jpg  MON_1054.jpg  MON_1041.jpg  chadak, niebieska jedwabna szarfa, zawieszona na toono, obręczy MON_1024.jpg
MON_1094.jpg MON_1128.jpg MON_1061.jpg MON_1056.jpg skała Żółw

 

Podział przestrzeni jurty mongolskiej:

"...Potem obserwowałem co się dzieje w każdym z tych odcinków. W odcinkach numer 1, 4 i 7 odbywała się praca, pas środkowy, części 2 i 8, to miejsce przebywania i spania, natomiast pas tylny to część o wyższym przeznaczeniu miejsce dla gości, ołtarza i mienia rodziny. Z rodzinnego punktu widzenia miejsce 1, 2 i 3, a więc strona zachodnia, to przestrzeń pracy i przebywania mężczyzny. Wycinek 1 znajdujący się na lewo od drzwi, to miejsce, w którym mężczyzna trzyma swe narzędzia, jak nożyce do strzyżenia owiec, pęta dla koni, worek do robienia kumysu itd., częściowo zawieszone na ramie ściany, częściowo leżące na wieku skrzyni lub w skrzyni. Widziałem, jak młody człowiek wchodził co jakiś czas do jurty i zawsze dochodził tylko do miejsca położonego na lewo od wejścia. Bardziej strzeżone przedmioty mężczyzny, jak na przykład siodło, znajdują się zwykle w części 2. Jeżeli mężczyzna wejdzie i kontynuuje pracę w jurcie, a więc coś wierci, struga czy szyje pasy, wówczas siada w miejscu nr 1. Jeżeli wchodzi na odpoczynek, je obiad lub rozmawia, wtedy zajmuje miejsce przed piecyku w odcinku 2.

Północno - zachodnia część jurty, czyli miejsce oznaczone numerem 3, przeznaczona jest do sadzania kogoś obcego lub przybyłego w gościnę mężczyzny. Przy ścianie znajduje się skrzynia z ubraniami i wartościowymi przedmiotami mężczyzny. Część 7, 8 i 9 to miejsce życia i pracy kobiety. W zakątku numer 7, znajdującym się przy drzwiach, stoi wyposażenie kuchni — potrójna półka, kocioł, mniejsze naczynia, warząchew, mały i duży moździerz, kubeł, filiżanka itp. Jest to też część spiżarni bo mieści się tu sól, naczynia z mlekiem, tu też widzimy przybory do czyszczenia, jak wiecheć do kotła, ściereczka do filiżanek i miotełka. Przed półką, w skrzyni, przechowuje się suchy nawóz przeznaczony na opal. W miejscu przebywania kobiety ustawia się zwykle rodzinne łoże, ponieważ życiu rodzinnemu przewodzi kobieta. W czasie gotowania i spożywania posiłków kobieta siedzi w kucki przed kotłem w ten sposób, że lewe kolano wysuwa do przodu i siedzi na prawej pięcie, oddalona od skrzyni z nawozem na odległość ramienia. Na miejsce oznaczone numerem 9 sadza się przybyłą w gościnę szanowaną kobietę, znajomego lub krewnego. Tu znajdują się skrzynie zawierające „skarby” kobiety. Na nich stoi skrzynka służąca jako toaletka, z lustrem i kosmetykami. Najważniejsze narzędzie pracy kobiety — maszyna do szycia — znajduje się również w tym miejscu. Pas środkowy, miejsca z numerem 4, 5, 6, jest jakby „ziemią niczyją”. Kwadrat 5 jest środkiem jurty przeznaczonym dla pieca, za którym znajduje się stoliczek. Tylny odcinek jurty należy do bogów. Tam stoją figury Buddy, tam przechowuje się święte księgi, oczywiście u rodzin, które jeszcze te rzeczy przechowują. W niektórych jurtach znajdują się tu pamiątki po przodkach .i fotografie rodzinne. Z punktu widzenia społecznego miejsca 1, 4 i 7 nie są zbytnio szanowane. Odbywają się tu nie tylko prostsze prace, lecz pas ten przeznaczony jest dla wędrowców, służby i przede wszystkim małych dzieci. Pas środkowy należy do dorosłych..." 

A. Rona-Tas

MON_1049.jpg MON_0911.jpg  MON_1096.jpg MON_1032.jpg MON_1111.jpg
 MON_1131.jpg  MON_jpg_1078.jpg MON_0859.jpg MON_1029.jpg  MON_0919.jpg

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek