POWRÓT DO GALERII

"...Jest tylko jedno takie miejsce na świecie. Tam wielki tajmień połamie ci najlepsza wędkę, półdziki koń zrzuci na ziemie, tam ani przez chwile nie przestaniesz się dziwić i zachwycać. To MONGOLIA. Słowo to przywołuje przed moimi oczami wizje Czyngis-chana, krwawego zdobywcy z plemienia Mongoł, obraz proroków, szamanów i mistycznych władców tego olbrzymiego imperium [...]. To wyjątkowy kraj i jedyny w swoim rodzaju naród, ginący świat, gdzie współcześni araci żyją pod wojłokowymi dachami jurt w sposób niezmieniony od stuleci [...]. Kraj bogaty w dziewicze góry, stepy, pustynie, tajgę, okresowe rzeki, słodkowodne i słone jeziora, jaskinie i gorące źródła. Ojczyzna ałmasa - człowieka gór, zwanego też yeti. Kraj bez dróg..."

B. Uryn

"...Mongołowie słyną z upodobania do robienia sobie zdjęć [...]. Może to dlatego, ze lamaici wierzą, iż człowiek ma kilka dusz i część z nich po śmierci zostaje przy przedmiotach przypominających zmarłego, m.in. fotografiach. Dzięki temu energia zmarłego nie ulega bezpowrotnemu rozproszeniu..."

J. Sypniewski

◊◊◊UŁAN BATOR / ULAANBAATAR

Mongolia to serce Azji Centralnej, kraj o wielkim obszarze 1600 kilometrów kwadratowych, pięciokrotnie większy od Polski, a jednocześnie będący Ojczyzną ludzi, których jest 30 razy mniej niż w kraju nad Wisłą. To kraj leżący w znacznej mierze na dużych wysokościach (średnio 1580 m n.p.m.), w którym ogromne oddalenie od morza jest dodatkowym czynnikiem wpływającym na bardzo ciężkie warunki klimatyczne.

O Mongolii mówi się, że to Kraj Błękitnego Nieba - zimą częsta jest tu wyżowa bezwietrzna pogoda, ale często też temperatura spada poniżej -50 st. C. To dlatego jest to miejsce, gdzie najdalej w stronę równika zbliża się wieczna zmarzlina. najbardziej na północ wysuwa się pustynia, gdzie panuje najwyższe ciśnienie atmosferyczne na ziemi. Wiosna też nie jest łagodną porą roku - to wtedy hulają tu burze pyłowe, nie napotykające przeszkód wśród wielkich przestrzeni stepów i pustyń. Lato jest za to deszczowe i krótkie, z częstymi załamaniami pogody, a amplitudy dobowe mogą dochodzić nawet do 30-40 st. C. 

Do tego kraju przybywa się zazwyczaj koleją biegnącą przez nieskończone rubieże Syberyjskie w kierunku Chin, bądź też samolotem lądując w stolicy - Ułan Bator (UB). "Ułan Bator jest dość sporym miastem, liczącym ponad 600 tys. ludzi, choć właściwie tak naprawdę to nikt ich nie liczy. Centrum to betonowe budynki, z których żaden nie jest starszy niż rewolucja [...], ogromne sklepy, dużo reklam i nieustanny ruch samochodowy po ulicach, które rzadko kiedy mają namalowane pasy." (J. Sypniewski)

Stolica Mongolii może niekiedy sprawiać wrażenie miasta rodem z niedalekiej syberyjskiej Rosji, jednak znajdujące się na jej obrzeżach jurty, konie, spacerujący przy świątyniach lamowie, a przede wszystkim ludzie ubrani w dele, przypominają że to jednak inny kraj, inna kultura. 

To miasto mające burzliwą historię kilka razy zmieniało swe miano - wpierw było osadą Iche-churee (Wielki Klasztor), znaną także jako Urga nad rzeką Tuul, potem stało się Nijsel Chure, by w końcu przybrać imię Czerwonego Bohatera, czyli Ułan Batora. 

Głównym punktem stolicy jest centralny plac Suche Batora wraz z parlamentem Mongolii, czyli Wielkim Churałem, oraz dużymi gmachami urzędniczymi. Drugim ważnym miejscem tego miasta jest jedyny czynny lamajski klasztor zbudowany na wzgórzu Gandan (Klasztor Pełni Radości). Jeden z nielicznych, którym udało się ocaleć po czystkach poprzednio panującego tu ustroju. U jego wejścia znajdują się dwie duże kamienne figury lwów, które strzegą jego bram i skarbu, jakim jest wielka złota statua Buddy. To miejsce oddawania jej czci, wraz z ciągle palącymi się tu kadzidłami, kręcącymi się młynkami modlitewnymi, i gromadzonymi przez lata przedmiotami ofiarnymi.

Złoty Budda jest tu także niedaleko wzgórza Dzajsan (Zaisan) przed górą Bagdo-uul, na którym zbudowano wielki Pomnik Żołnierzy Radzieckich. Do tego kompleksu rzeźbiarsko-architektonicznego, którego głównym elementem jest pierścień o średnicy ponad 20 metrów, wiodą schody, na które warto się wspiąć. To najlepszy punkt widokowy, z którego podziwiać można panoramę miasta.

 

DALEJ

 

 

łuk triumfalny przy wjeździe do Ułan Bator
wielka statua Buddy - mędrca z rodu Siakjów
modlitewne młynki w

 

"...W czasie pracy w Ułan Batorze udało mi się znaleźć tyle czasu, by odwiedzić kilkakrotnie „,Gandan”, czyli klasztor „Pełni Radości”. Przeszliśmy przez dzielnicę chińską, a następnie wspięliśmy się na szczyt niewielkiego wzgórza i byliśmy już przy klasztornych murach. U głównego wejścia znajdują się dwie barwne rzeźby lwów. Przekroczyliśmy bramę i doszliśmy do niewielkiego dziedzińca, który okalały trzy główne i wiele pobocznych budynków. W jednym z nich odbywało się właśnie nabożeństwo. Była to świątynia. Na tle tylnej ściany świątyni stoi główny posąg Buddy. Przed nim i po obu jego stronach palą się kadzidła. Tu również zgromadzone są przedmioty ofiarne. Biorący udział w nabożeństwie lamowie siedzą w dwóch rzędach naprzeciwko siebie, a od strony posągu każdy z rzędów zamyka po jednym lamie wyższego stopnia. Żółte szaty, czerwone peleryny i różne instrumenty muzyczne lamów toną w mroku świątyni. Na plafonie i ścianach bocznych zawieszone są liczne religijne malowidła i chorągwie z podobiznami bóstw i symbolów buddyjskich. Świątynię napełnia ciche mruczenie modlących się mnichów, przechodzące nieraz w głośne modlitwy. Przy każdym fragmencie tekstu rozbrzmiewają czynele, huczą ogłuszająco bębny, rogi i dzwonki. Potem nagle wszystko znów ucicha i słychać tylko monotonny pomruk modlących się. W jednym z bocznych budynków mieści się biblioteka. Książki czczone są jak świętości, a ludzie wchodzą tu z takim samym nabożeństwem, jakby wchodzili do świątyni. W bibliotece siedzi kilku lamów [...] Uczonych lamów interesuje daleki, nieznany świat, ale zdobyte tu i tam wiadomości skrzętnie włączają do własnych dzieł..."

A. Rona-Tas

pozłacane statuetki bóstw
żeliwna kadzielnica, bojpor drewniane kolumny świątyni pałac zimowy Bogdo-chana

 

"..Trzecią starą budowlą o wartości zabytkowej jest w stolicy mongolskiej pałac Bogdo-gegena [...] Pałac składa się z części letniej i zimowej. Część letnia zbudowana jest w stylu cesarskiego pałacu letniego w Pekinie. Może jest nawet dziełem tych samych mistrzów chińskich. Tu w okresie autonomii mongolskiej miał swą siedzibę najwyższy władca. Przed głównym wejściem znajduje się odrębna ozdobna brama, za nią na niewielkim cokole stoi piękny kamienny lew. Na drzwiach wejściowych pałacu namalowani są święci buddyjscy strzegący bramy. Cały kompleks zabudowań otacza wysoki mur z cegieł. Po przekroczeniu głównego wejścia i przejściu portalu wchodzimy do pierwszego ogrodu otoczonego z czterech stron parterowymi budynkami. Wszystko zbudowane tu jest w stylu chińskim. Widzimy zakratowane okna i kryte korytarze. Naprzeciwko portalu znajduje się inny budynek, przez który wchodzi się do głównego ogrodu pałacu. Ogród też otoczony jest przez parterowe budowle. Kolorowe belki przedsionka opierają się na malowanych kolumnach. Skrzydlate kapitele kolumn przystosowane są barwą do belek. Otaczający ogród parkan stanowi piękna drewniana krata. Dach budowli spoczywa na skomplikowanej drewnianej konstrukcji. Pokrywa go dachówka w postaci równoległych rur naśladujących wiązki bambusa. Wystające ze ścian żebra zakończone są ornamentami w postaci ludzkich głów. Na szczycie dachu widnieje rząd postaci zwierzęcych — lwy, smoki, ryby, słonie..."

A. Rona-Tas

klasztorny dziedziniec kamienny lew chroniący klasztor

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek