POWRÓT DO GALERII

...Może w okolicach Góry Nebo wciąż ukryta jest Arka Przymierza... Może pasterska laska Mojżesza zamieniona w węża wyglądała podobnie do tej wyrzeźbionej przez Giovanniego Fantoniego... W odnalezieniu prawdy o świecie, który odszedł wieki temu, pomaga ówczesna mapa, zapisana dwoma milionami kamieni w bizantyjskich mozaikach Bazyliki Świętego Jerzego w mieście Madaba.

JOR_0927.jpg

Trudno jednak odnaleźć właściwe ścieżki, podobnie jak w labiryncie pomieszczeń i sklepionych korytarzy zamków krzyżowców, które po okresie krucjat nie odzyskały już dawnej świetności...

◊◊◊ŚLADAMI PRZESZŁOŚCI

Kamieniste, piaszczyste wzgórza Jordanii usiane są śladami przeszłości, z których można wyczytać burzliwą i zmienną kolej dziejów tych ziem. Oprócz nabatejskiej Petry są tu także budowle starożytne, miejsca związane z wczesnym chrześcijaństwem, a także cała rzesza zamków z okresu wypraw krzyżowych.

Jerash, zwana w starożytności Gerazą, jest jednym z najlepiej zachowanych miast rzymskich. Kolumnada o długości 600m przebiega wzdłuż najdłuższej ulicy tego miasta (Cardo), na której przez ponad 20 wieków przetrwały ślady kół rydwanów. Jedną z piękniejszych budowli znajdujących się przy niej jest Nympaeum, czyli fontanna poświęcona nimfom. Pierwotnie tego typu przybytki zajmowały naturalne groty, później zagłębienia i nisze dekorowane strumieniami wody powstawały sztucznie. W gerazyjskim Nymphaeum kaskady wody spływały niegdyś z siedmiu lwich głów do basenu leżącego tuż przy nogach starożytnych przechodniów. Kolumnada wiedzie dalej, do monumentalnej Świątyni Artemidy, patronki miasta. 

Kolejny ślady tutejszej historii związane są z tradycjami trzech religii monoteistycznych. To tutaj znajduje się grób Aarona na górze Hor, i to tutaj wedle tradycji z góry Nebo Mojżesz zobaczył zieloną Dolinę Jordanu - Ziemię Obiecaną, do której nigdy nie dane mu było dotrzeć.

Następny rozdział tutejszych dziejów związany jest z wyprawami krzyżowymi. Krucjaty organizowane od XI do XIII w. miały chronić chrześcijańską spuściznę, w praktyce były jednak wyprawami łupieskimi rycerstwa europejskiego, dla którego ojcowizna była za ciasna ;-) Wynikiem wieloletnich sporów było powstanie wielu zamków, zarówno arabskich (np. Ajlun) jak i krzyżowych (Kerak, Krak de Montreal). Dwunastowieczny zamek Ajlun zbudowany przez jednego z generałów armii Saladyna do dziś góruje nad okolicą, strzegąc szlaku z Damaszku do Egiptu. Złą sławą cieszy się Kerak (Al-Karak), z którego murów jego ostatni komendant, Renauld de Châtillon, miał zwyczaj strącać wrogów 450 m w dół... w dodatku w drewnianej skrzynce na głowie, by przy uderzeniu o ziemię nie tracili przytomności. Wśród żyznych wzgórz pokrytych plantacjami oliwek, winogron i fig, spokojnie i cicho odpoczywa za to zamek, który kiedyś był pierwszym w łańcuchu umocnień Królestwa Jerozolimskiego - Krak de Montreal (Shobak).

DALEJ

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek