POWRÓT DO GALERII

...Ostre rysy wyrzeźbione słońcem i wiatrem pustyni... badawcze oczy, z ciekawością patrzące na przybysza... wysocy, smukli, śniadzi - książęta pustyni. W bezpośrednim kontakcie sprawiają wrażenie albo uduchowionych i nieobecnych, albo niesamowicie serdecznych, ciepłych, obdarzonych wielkim poczuciem humoru i dystansem do siebie...

JOR_0633.jpg

◊◊◊LUDZIE PUSTYNI

Beduini, ludzie bez domów, zajmujący się hodowlą wielbłądów, owiec i kóz, podkreślają niezależność i wolność, którą daje im pustynia. Wielu z nich wciąż mieszka w namiotach i odbywa dalekie wędrówki, poszukując pastwisk dla swoich stad.

Żyją tak samo, jak ich przodkowie przez setki lat, dla których granice nie istniały, którzy pozostawili po sobie jedynie wyryte na skałach napisy, inskrypcje i rysunki. Wciąż jedzą dania pieczone w gorącym piasku pustyni, wieczorami zasiadając przy ogniskach lub w namiotach, muzykując pod gołym niebem.

W XXI wieku jednak chów zwierząt nie zapewnia im często wystarczających środków do życia. W rejonach odwiedzanych przez turystów decydują się więc na wynajmowanie namiotów przybyszom, organizowanie przepraw pustynnych szlaków na wielbłądach lub terenówkami. Trzeba przyznać, ze niektórym żyje się w ten sposób całkiem dostatnio - niektórzy mężczyźni mogą sobie nawet pozwolić na kilka żon... Dostałam co prawda propozycję zostania pierwszą, jednak bardzo szybko spadłam w rankingu mojego znajomego Araba, kiedy tylko zobaczył ile zdjęć robię. Stwierdził wtedy, że "Camera woman" może być ewentualnie jego ostatnią żoną ;-)

No i właśnie takich ich zapamiętam - dowcipnych, otwartych, wolnych, ubranych w galabije i w biało-czerwonych kefijach na głowie... Żyjących tak, jak chcą - z dala od zgiełku, w zgodzie z otaczającą, surową przyrodą. I znikających w żarze pustyni na chwiejnie kroczących dromaderach...

POCZĄTEK RELACJI

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek