POWRÓT DO GALERII

...Morze Martwe chciałam zobaczyć ze względu na otaczający je nimb nieprzychylnego życiu miejsca, położonego w najgłębsza depresji świata, 400 m pod poziomem morza, wśród księżycowych krajobrazów...

JOR_0128.jpg

◊◊◊DWA MORZA - CZERWONE I MARTWE

Ogromne zasolenie Morza Martwego i wysoka temperatura sprawiają, że na jego brzegach krystalizują pokłady soli. Wraz z dennymi, błotnymi osadami, służą one celom leczniczym i kosmetycznym. Pływanie tutaj jest dość egzotycznym przeżyciem - utonąć się co prawda nie da, bo człowiek jak korek unosi się na wodzie, jednak temperatura i gęstość wody są tak wysokie, że ma się wrażenie przebywania w zupie ;-) Nie zmienia to jednak faktu, że miejsce to jest bardzo popularne wśród miejscowych, odwiedzających je szczególnie wieczorem, gdy spada temperatura, jedzących posiłki przy zapadającym zmroku, i kąpiącym się w ciemnościach.

Morze Czerwone jest zupełnie odmienne od Morza Martwego. Szczególnie w okolicach Akaby, miasta, gdzie lekki chłód można poczuć tylko nocując na dachu... W tak gorącym miejscu jeszcze nie byłam - temperatura przekroczyła 50 stopni. W ciągu dnia jedyną ulgą była kąpiel w Morzu, w którym bujnie kwitnie życie. Rafa koralowa przyciąga tu rzesze turystów, spragnionych podwodnych widoków. Przez cały dzień pływają tu dziesiątki statków dostosowanych do nurkowań. Musze przyznać, że zobaczenie rafy jest niesamowitym przeżyciem... aż żal mi było, że nie posiadam podwodnej obudowy do mojego aparatu, bo niestety mogłam te widoki zachować jedynie w pamięci...

DALEJ

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek