POWRÓT DO GALERII

 

...Wciąż pamiętam smak pity, robionej w uliczce obok hostelu. Było rano, po zdjęciach oświetlonego wschodzącym światłem meczetu kręciłam się po wąskich uliczkach Damaszku. Jeszcze cicho było i spokojnie, tylko miejscowa piekarnia sprawiała wrażenie już zbudzonej ze snu.. Uwijało się w niej kilku mężczyzn, wypiekając w dużym piecu te pszenne placki. Zobaczywszy mnie, zaczęli zagadywać, zaprosili na ciepłą ziołową herbatę i wyciągniętą z pieca pitę - danie, które było znane w Syrii już w starożytności...

 

◊◊◊DWIE STOLICE - AMMAN I DAMASZEK

Stolica Królestwa Jordanii - Amman, i stolica Syryjskiej Republiki Arabskiej - Damaszek, to największe miasta tego rejonu, w których skupione są "w pigułce" charakterystyczne elementy arabskiego krajobrazu. Po pierwsze - gęsto rozmieszczone meczety, z których dobiega śpiew muezzina wzywającego do modłów. Oświetlone zielonym światłem minarety  wyróżniają się wieczorem i nocą w panoramie miasta. Po drugie - gęsta, naprawdę gęsta zabudowa, trochę nieuporządkowana, chaotyczna, z płaskimi dachami, na których i pranie powiesić można, i odpocząć po zmierzchu od trudów gorącej codzienności. Po trzecie - wąskie uliczki, a wśród nich rozsiane suki ze straganami pełnymi przypraw, ozdób tych bardziej złotych i tych bardziej tombakowych, mięsa... i na przykład starych telefonów ;-) Mnie urzekły małe sklepiki i zakłady usługowe. Często ich właściciele przekazują je sobie przez pokolenia, wieczorami spotykając się ze znajomymi, a jedynym śladem, po którym można poznać biegnący czas, jest zmiana portretu aktualnego "wodza narodu".

W Damaszku znajduje się najstarsza i najważniejsza świątynia Syrii - Meczet Umajjadów, będący jednocześnie czwartą świątynią świata Islamskiego. Zbudowany w 705 roku na miejscu bazyliki Świętego Jana Chrzciciela, zawiera grób z relikwiami tego Proroka czczonego i przez Chrześcijan, i przez Arabów. Przed Grobem modlą się Pielgrzymi, dotykają rękami świętego miejsca prosząc o pomyślność. Potem przechodzą wolno trzema nawami Meczetu, część z nich przysiada pod ścianami, słuchając miejscowych samozwańczych proroków. Na dziedzińcu Świątyni, otoczonym arkadami, dokonują się rytualne ablucje.

Kameralnie jest w okolicach Pałacu Al-Azem, Meczetu Sulejmana Wspaniałego, pośród okolicznych suków z różnorodnym towarem. Także w Meczecie prawnuczki Mahometa, Raqiyah, gdzie miałam okazje spędzić dłuższą chwilę obserwując całe rodziny arabskie przybyłe tu na modły. Mężczyźni i chłopcy w europejskich ubraniach odróżniali się od kobiet i dziewczyn w czarnych ubiorach. Podobnie jak Arabki, byłam boso i miałam na sobie czador, za to odróżniał mnie wleczony wszędzie statyw i plecak fotograficzny ;-)

DALEJ

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek