POWRÓT DO GALERII

 

 

W INTERIORZE, gdzie sporadycznie pojawiają się ludzie, mosty są zbędne. Wyjazd we wnętrze kraju wiąże się więc z przekraczaniem brodów rzek lodowcowych, których rwący nurt przyprawia o szybsze bicie serca...

 

Mimo trudnej do przebycia drogi, warto ją pokonać, ponieważ wnętrze Wyspy jest wyjątkowo piękne i dzikie.

 

 

◊◊◊INTERIOR, CZYLI HARDCORE ;-)

- PRZEKRACZANIE RZEK LODOWCOWYCH 

Wnętrze wyspy jest niezamieszkane, a zimą jest całkowicie bezludne. Brak tu infrastruktury turystycznej, nie ma żadnych sklepów czy punków zaopatrzenia, po prostu nie ma nic :-) Setki kilometrów kwadratowych pokryte są lodowcami - tutaj najbardziej widać skąd się wzięła nazwa Islandia..

Tutejsze lodowce jako jedne z nielicznych należą do przyrastających (tj. zwiększających swoją objętość i powierzchnię). Ich niepokojącą obecność można już odczuć jadąc południową częścią głównej drogi Wyspy - czyli krajowej "jedynki". Przez kilkadziesiąt kilometrów po jednej stronie drogi spływają jęzory lodowcowe wciąż tego samego, jednego wielkiego lodowca Vatnajökull.

Ale poruszanie się "jedynką" jest i tak tutejszym luksusem. Wszak sieć dróg zbudowano tu dopiero w latach dwudziestych, wcześniej zmieniające ciągle swe koryto nieujarzmione rzeki lodowcowe skutecznie utrudniały poruszanie się po Wyspie. Na rozległych obszarach rzeki te wciąż odkładają materiał skalny tworząc pola sandrowe, ciągnące się po horyzont. I o ile mosty przerzucone nad sandrami umożliwiają podróż dookoła Wyspy, o tyle w interiorze, gdzie sporadycznie pojawiają się ludzie, są zbędne. Tak więc wyjazd we wnętrze kraju wiąże się z przekraczaniem brodów rzek lodowcowych, których rwący nurt przyprawia o szybsze bicie serca :-) Trzeba sporo umiejętności oraz odpowiedniego auta, żeby sobie poradzić w takim terenie. Nie każda terenówka zdaje tu egzamin, a najbliższe miejsce, w którym można otrzymać pomoc oddalone jest o wiele kilometrów. Ponieważ o łączności komórkowej można zapomnieć, żelazną zasadą jest jechanie w interior przynajmniej dwoma terenówkami... gdy jedna utknie bądź zostanie porwana przez nurt, ekipa znajdująca się w drugiej ma szansę nieść pomoc...

Mimo trudnej do przebycia drogi, warto pokonać trudy, ponieważ wnętrze Wyspy jest wyjątkowo piękne i dzikie. Wielkie hałdy popiołów, lawa o ciekawej strukturze, kolorowa roślinność tundry wynagradza trochę trudniejsze ;-) dostania się w ten rejon.

Warto tu spędzić więcej czasu, szczególnie aby przebyć szlak z Landmannalaugar do Þórsmörk, zasługujący na taką samą uwagę jak słynny Szlak Inków. Kto wie, może następnym razem...

DALEJ

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek