POWRÓT DO GALERII

W ciszy panującej w JÖKULSARLON huk rozrywających się gór lodowych robi niesamowite wrażenie...

◊◊◊JÖKULSÁRLÓN, CZYLI GÓRY LODOWE 

Od chwili, gdy przeczytałam o tym  miejscu, wiedziałam że je zobaczę :-) To tutaj jeden z jęzorów największego europejskiego lodowca Vatnajökull (powierzchnia większa od sumy wszystkich innych europejskich lodowców...) wpada do niebieskiego jeziora, tworząc lagunę lodowcową. Kilkaset lat temu lodowiec wpadał bezpośrednio do morza, jednak jego jęzor cofając się utworzył wgłębienie, w którym zbierają się topniejące lody. Czoło lodowca wznosi się i opada wraz ze zmianą poziomu wody spowodowaną przypływami, powstają naprężenia i wielkie góry lodu odrywają się od lodowca (jest to tzw. "cielenie się lodowca") i zaczynają dryfować w niebieskiej wodzie. Gdyby zostały w lagunie, przetrwałyby nawet rok, jednak prąd unosi je ku wąskiemu ujściu. Kiedy dotrą do oceanu,  rozbijane są przez fale Atlantyku na drobne kawałeczki..

Jökulsarlon wygląda na zdjęciach jak oaza spokoju, lecz turystów jest tu sporo. Wystarczy jednak udać się w kierunku lodowca, a zgiełk milknie i nie spotkamy tu nikogo. W takiej ciszy huk odrywających się gór lodowych robi niesamowite wrażenie. Jest on spowodowany uwalnianiem się powietrza zamarzniętego pod wysokim ciśnieniem przed setkami lat w strukturze lodu. Ten sam lód stanowi wykwintny dodatek do drinków dla smakoszy. Trzeba tylko uważać, żeby go za dużo nie dodać, inaczej kieliszek eksploduje ;-)

DALEJ

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek